Od wielu lat uroczystość dnia strażaka obchodzimy uroczystą procesją i mszą na ,,Cumowej Grapie” Jest tam pomnik wybudowany dla uczczenia bitwy po Grunwaldem. Został on zniszczony w czasie wojny, a po niej, pomimo sprzeciwu, władzy odbudowany. Wszystkich gości po uroczystościach przyjmujemy gotowaną przez nas grochówką.
W tym roku przebieg tego święta był bardzo nietypowy. W czasie nabożeństwa zawyły syreny w kilku sąsiednich miejscowościach, w krótce, również my musieliśmy wyjechać. Płonął las w niedalekiej odległości od szczytu Baraniej Góry. W rejon pożaru można było dostać się jedynie pieszo, wykorzystano również prywatnego quada. Zadysponowano również 2 samoloty Dromader, które wykonały 2 naloty.
W trakcie przegrzebywania pożarzyska, otrzymywaliśmy informację o oberwaniu chmury w Milówce i Rajczy. Samochody ford i strażacy, którzy nie uczestniczyli w pożarze, wyjechali do podtopień i wylewających potoków. Niezwłocznie po zakończeniu działań w masywie Baraniej Góry sekcja udała się do interwencji po burzy.


________________________________________________________________
W momencie kiedy kończyliśmy prace gospodarcze w remizie 1 maja o 19;45 zawyła syrena. Wyjechaliśmy do pożaru lasu w pobliże miejsca, gdzie dzień wcześniej gasiliśmy. Po zmroku przy pomocy latarek wspinaliśmy się po zboczu, niosąc łopaty i tłumnice. Nie było możliwości zbudowania linii wężowej, wodę dostarczano w hydronetkach. Cały rejon pożaru został przekopany. Akcja została zakończona o godzinie 23:30.
W tym dniu w godzinach południowych jednostki z terenu Ujsół, gasiły w innej części masywu pożar lasu. Dla miejscowych jednostek był to już 3 dzień walki z ogniem, wszystkie w trudno dostępnym terenie.
________________________________________________________________
W ostatni dzień kwietnia, o 14:30 nasze codzienne zajęcia przerwał nam alarm syreny. Samochodem Tatra, Fordem Transitem, później Ładą Nivą wyjechaliśmy do pożaru lasu i ściółki na górze Danielka w Ujsołach. Po dojeździe na miejsce koncentracji sił, samochód Tatra wyruszył górską drogą w głąb lasu razem z kilkoma jednostkami. Załoga Forda pieszo udała się w teren, gdzie rozprzestrzeniał się ogień. W miarę rozwoju sytuacji dysponowane zostawały kolejne samochody. Ogień przy pomocy silnego wiatru błyskawicznie zajmował kolejne fragmenty wysuszonej do zera ściółki. Dowodzący akcją podjęli starania ściągnięcia samolotów gaśniczych DROMADER. Przyleciały one bezpośrednio z innego, bardzo poważnego pożaru pod Częstochową. Dokonały 8 zrzutów w miejsca najintensywniejszego ognia. Trudny górzysty teren wymagał budowania kilkusetmetrowych linii gaśniczych.
Akcja trwała ponad 10 godzin łącznie, na miejsce zdarzenia zadysponowano 23 zastępy OSP i PSP w sumie 110 strażaków, oraz 50 pracowników leśnych. Spaleniu uległo ok 12 hektarów lasu.


________________________________________________________________
27 kwietnia po godzinie 15 doszło do pożaru komory silnika w samochodzie osobowym. Zdarzenie miało miejsce na drodze do miejscowości Szare. Przybyła chwile przed nami jednostka z Szarego podała prąd wody ma palący się samochód. Następnie po naszym dojeździe, rozwinięta została linia wysokiego ciśnienia i podana piana. Istniało zagrożenie wybuchem, ponieważ pojazd napędzany był gazem, niezwłocznie został zakręcony główny zawór i ostudzona butla. Po opanowaniu sytuacji dotarł zastęp z PSP, który sporządził dokumentację ze zdarzenia.



________________________________________________________________